Nr IDlaczego to napisałem
Zima stulecia, 1979
W siedemdziesiątym dziewiątym miałem 28 lat. Śnieg sięgał okien, droga do miasta była zasypana przez kilka dni, prądu i węgla brakowało.
Odśnieżałem drogę pegeerowskim traktorem i woziłem starszym sąsiadom węgiel i chleb. Wtedy nauczyłem się, co naprawdę trzyma ciepło w domu, a co jest tylko gadaniem.
Kilka lat później zamknąłem szyber, kiedy w piecu jeszcze żarzył się węgiel. Rano wszyscy mieliśmy bóle głowy, a mama otwierała okna na oścież. Od tamtej pory szyber zamyka się na zimny popiół, a na ścianie wisi czujnik czadu.
Ten poradnik to wszystko, czego nauczyły mnie te zimy, zapisane tak, żeby było bezpiecznie dziś.


